1% PODATKU
100% SERCA
Możesz przekazać 1% podatku dla
naszych superbohaterów

Skarpetki

skarpety para idealna 5


Z okazji Światowego Dnia Osób z Zespołem Downa, który świętujemy 21 marca, prezentujemy nasze PARY IDEALNE. Akcja jest efektem owocnej kooperacji z Mam Zajawkę

Zachęcamy do zakupu skarpet, a dochód w całości zostanie przeznaczony na wsparcie podopiecznych Fundacji. 

Skarpety można zakupić wpłacając kwotę na konto fundacji lub poprzez PayPal

Koszt: 25 zł skarpety + 10 zł wysyłka (bez względu na ilość)

Tytuł: Imię i nazwisko za skarpetki

Po wpłacie prosimy o informację dot. rozmiaru i adres wysyłki na adres mailowy kontakt@superfundacja.org.pl

skarpety wyślemy niezwłocznie po zaksięgowaniu wpłaty.


Numer konta 54 1050 1344 1000 0090 3045 3717 ING Bank Śląski
 

Zachęcamy do przeczytania bajki o „Niedopasowanych Skarpetkach i Pralce z Wyprzedaży”, autorstwa Ireneusza Tomeczka.

Niedopasowane Skarpetki i Pralka z Wyprzedaży.

Za górami, za lasami, w pewnym mieście z kopalnią i elektrownią, mieszkał sobie smutny Mariusz. Mariusz pracował na kopalni Chwałowice, mieszkał z żoną i synem Albertem w bloku na osiedlu zabytkowych familoków.

Każdy dzień, tydzień, miesiąc Mariusza wyglądały tak samo, zawsze jadł to samo, oglądał
w telewizji te same programy, filmy i seriale. Nawet ubranie każdego dnia miał takie samo: szara koszulka, szare spodnie, szary sweter, szara kurtka, szare skarpetki… Nic Mariuszowi nie sprawiało przyjemności, ani rysunek syna każdego dnia, gdy wracał z pracy, ani uśmiech żony, gdy witała go w progu.

Pewnego dnia, gdy jak co dzień wrócił z pracy, jak co dzień przebrał się i jak co dzień nastawił pranie, zdarzyła się katastrofa. Pralka (prezent ślubny) odmówiła posłuszeństwa, woda rozlała się po całej łazience, Mariusz zalał łazienkę sąsiada z parteru. To były straszne chwile dla Mariusza. Wezwany fachowiec stwierdził, że tego Polara już nie da się naprawić, a sąsiad
z dołu zagroził, że jak nie zwrócą mu z ubezpieczalni, to o zwrot kosztów remontu łazienki zwróci się właśnie do Mariusza.

W całym tym nieszczęściu – jedno małe szczęście. Na kopalni właśnie wypłacili długo oczekiwane czternastki i Mariusz z rodziną wybrali się do sklepu po nowy sprzęt. W sklepie Mariusz nie mógł się zdecydować. Dziwne były te pralki, błyszczące, świecące, wszystko mające, a przede wszystkim strasznie drogie. Zdesperowany sprzedawca ostatkiem sił zaproponował model z wyprzedaży, zakurzoną, szarą, stojącą w kącie pralkę. Kolor przeważył, Mariusz ją kupił…

Początkowo pralka nie sprawiała problemów. Jednak, gdy kolejny szary dzień mijał i Mariusz znów wrzucił swoje ubrania do prania, stało się coś niezwykłego. Jedna ze skarpetek po wypraniu nie była całkiem szara, na pięcie pojawiły się różowe, pojedyncze nitki.

Mariusz nie zwrócił na to uwagi, ubrał skarpetki i poszedł do pracy. Popołudniu, gdy wrócił do domu, jak co dzień podbiegł Albert z nowym rysunkiem. Nie spodziewał się reakcji, ale zauważył u taty coś jakby minimalny uśmiech!

Mariusz znów wrzucił ubrania do pralki. Tym razem pół szarej skarpetki zrobiło się różowe! Coś było nie w porządku. Mariusz najpierw spytał żony czy zmieniła proszek do prania, pytał syna, czy nie zgubił w pralce jakiejś kredki, w końcu zadzwonił do wodociągów czy czegoś nie majstrowali z wodą, ale wszyscy twierdzili, że niczego nie zmieniali, wszystko jest jak dawniej.

Mariusz zignorował kolor, ubrał skarpetki następnego dnia i poszedł do pracy. Wracając zauważył kwiaciarnię obok bloku. Czy ona zawsze tu była? Wiedziony jakąś przemożną siłą kupił żonie bukiet kwiatów. Omal nie zemdlała, gdy je przyniósł. Nic nie powiedziała, wstawiła do wazonu i pocałowała go. Mariusz poczuł przyjemne ciepło w sercu…

Tym razem skarpetki z prania wróciły w dwóch różnych kolorach, jedna zabarwiła się całkiem na różowo, a druga stała się pomarańczowa. Pralka miała pewien malutki defekt. Ktoś
w fabryce, dla żartu, podmienił zbiorniczek na kłaczki z ubrań na pusty zbiorniczek po atramencie z drukarki. Taki niespodziewany „bonus” od producenta…

Kiedyś Mariusz wyrzuciłby obie skarpetki i wziął nową, szarą parę. Jednak ciepło w sercu wciąż się tliło… Następnego dnia do pracy ubrał obie niepasujące do siebie skarpetki. W drodze do pracy uśmiechał się, w pracy na szychcie zaskoczył kolegów dowcipem, wracając pozdrowił sąsiada z parteru uśmiechem. A gdy wrócił do domu, z radością przytulił swojego synka do piersi i powiedział: To nic, że masz ten dodatkowy chromosom… Dla mnie jesteś najwspanialszy na świecie. I zabrał go na lody, we wszystkich kolorach tęczy!

pobierz w pdf


Partnerzy:

logo Mam zajawkę


 

skarpety

skarpety para idealna3

skarpety2

skarpety para idealna4